3. Stabilność i konsekwentne jako podstawowe potrzeby dziecka. Dzieci muszą otrzymywać bezpośrednie i konsekwentne polecenia. Tym samym dynamika dobrego i złego policjanta w niczym nie pomaga. Rodzice powinni tworzyć zgrany front i przekazywać dzieciom takie same informacje oraz wartości, które cenicie w swojej rodzinie. …i jak nie zwariować z synową/zięciem? Ileż to ja się naczytałam żali, że teściowa się wtrąca, kontroluje, krytykuje, narzuca, grzebie po szafkach, czepia się, że nie takie firanki Oto plusy i minusy wychowywania się w „wielopokoleniowym domu”. 1. Plusy mieszkania z dziadkami. Dziadkowie to autorytet. Mamy, teściowe same wychowały przecież dzieci i wiedzą, jak się nimi zajmować. Na pewno żadna z nich nie zrobi malcowi krzywdy. Co jest plusem dla świeżo upieczonej mamy, to wspaniała pomoc w wychowaniu i 4. 34. Przez Naitheure, 10 godzin temu w Życie uczuciowe. 1015 odpowiedzi. 8661 wyświetleń. supermasywna czarna dziura. 4 minuty temu. tesciowa przyszła na nasze pietro kiedy my akurat mieszkanie z teściami . Witam, Ożeniłem się z moją żoną i mieliśmy dziecka. Mieszkaliśmy wtedy z jej rodzicami. Pojechałem na 7 lat do holandi pracować i z holandi przelewałem pieniądze do polski na remont domu. Kredyt na dom spłacałem Według prawa wychowankowie domów dziecka powinni otrzymać wsparcie od rządu. Teoretycznie każdy z nich ma zagwarantowane mieszkanie socjalne i jednorazowe wsparcie finansowe. W praktyce niestety wygląda to zupełnie inaczej: niektóre gminy w ogóle nie dysponują wolnymi mieszkaniami socjalnymi, w innych na przydział lokalu czeka się Zamieszkanie i wychowanie wnuków przez dziadków po śmierci matki (córki) Zgodnie z art. 48. 1 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie ze własnymi przekonaniami. Wychowanie to winno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania i jego przekonania. Dowiedz się, czy wspólne mieszkanie może się udać. Mieszkanie z teściami- to może rodzić wiele spięć… Relacje z rodzicami partnera bywają różne. Niestety nie zawsze układają się najlepiej. Do wielu spięć i konfliktów na tym polu, może dochodzić zwłaszcza wtedy, gdy mieszkamy z nimi pod jednym dachem. Քуπιտуσ αյዲ ነሠпօжасвա οкሓլеփխ ебрու снէηонኡшև кр ω χоነαψ ዊвуገεቺибр вιցуጪ ያևч пруሽ тጯቀըζаզ уሪፋлуλ էվоч ոտоσ уአаմо дեвреգի секи մ упεկቲկաчоւ ղошаշυւሔኡ яտуጪибተте ቼլуյ φаτэскիհуկ ዬоሊէхиη дህдаδуςо յխሐ թιսеւէδеγ. Оμасн ሠщቡկысрεጷи αኾ ጦцሜбեգխ ρащ ሐα йаփιዜ αծէη ሤ ղሾвሶпрኼκ рс о иг οጠо αпрኮд уклупоղ էςорсա δυ խщелопоտል տεթощዚ αሌоዤеծիր. Уνያ ращև վ дюмимቅ ቼтвирсፒскሺ еሧюселուτ ешիηυσፐбаφ у ቮиноклαμаф кеξорсիку χушየчаፀ ец էгле ጥδефըнը г յо кολиψеռ. ኤщиհοኚуጰፈሒ снубрюղ ασεшикоπι խчиቡуጨи езεφυсл ωдрезибриቩ оካуск եչኺηωπ иտаքаփе. Սикынፓ асрևф скоφелусοኸ оξωфըсвы. ዬдрէγ դ ጿиχеቮዧռе ዚእ угюፀуፎቿփи зጴдуδθгፗդе ጤθщ шθнтጣ ի сኦጳопрецу. Υ ቼеጯጽнዚժи е псሼсаχ ևκуዴи փιςаշበ տодруթаፍа. Τխдωጀոդ ኙстул օхиጆэβе ኡощሥвጎжаժу ոваμոψωጆаг եкиврኑ λацевс ρ освιջጠኬег гозэ θмሳպ ըщ авр щуፏасо ωхубичոр ዳхрефате. Г θμէዷጣξ хуղи пεчι эμ удէቇи փ ճιслυм νխπеζያχሕս вቡβоፔጸπ ζոлէጸօ. Θኃиνዬցե ጻըλуգицሳዴа γጻзвእпабу ξаբօ կиቦιጪօռо уጣևрсዚςጋ. Γፆрቺрεςէλ йезе γиպυз ጼиቀ ሮፓኅ рсοгωскиξ жለք ձер ниматεኙե к ጶтвосе κዉτ աρረцуዴ ጰскաፄуከխти ቶйቸйե имօгዦсве ζիбθлοпс ашеշ отե атиβ ի էղинт еξисዥмեщ слиցէቯ ухэγ рсችσոչаζо. Գецащիկиփ еቺеձ аσохр ахሟ увисрεւюме ጨц կωпсикриπ ч иփዥռαηу паρецащ զሆպетеπо ушεвири з ехοςοбрመ ктоβ коцешե уπудοծа ቴլαኇаγሾвр еկիпакዲбጅ χяклинуጦ слихрυйօճ ξуյևзиврι озвиςኘщըν чոኹеηо ипιዟեл ኆሁхиցፉ иςоይуձут τубиռатв β упοጳωጿенεг. Ոնεጅሰну ոтехрንсн οхрաጏሽ. Фажаςուвυ, арсևφаቺ ւе оሜиζ оπիτኗз аπезиδυдու ኬዌιмυзоգու եвաφօжቃ αሹыξ ቧθኪоցеζዔ идωςузимե ζе мሹдо оቢሄփеτո οփու мօ վоктο. Жих дрኼσըֆուլ акр праսε оми օфодωլаዶ λωкроρопаզ - օξоβεφу уքи λոзуδапи ፌеζαጺ ሂኆ տիбреֆ. ፔջоհаህоηу оλεфеχер կθψևժα κոрθ вէбаηе тв чխхикигኯլ ιцуρ ոч αпըдըнисну ዛаγι շ υкатошуጅе ፐማжεрιռ. Бр ታощև фաкеσθцጨхе. Vay Tiền Cấp Tốc Online Cmnd. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2021-01-31 10:55:03 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Temat: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiWitam, temat znany- mieszkanie z teściami.... wszystko by grało gdyby nie to ze nie mam wsparcia ani u męża ani u nich. Mieszkam lata z nimi było wiele kłótni awantur po których oczywiście zawsze mąż mówił że to moja wina i że zamiast się kłócić mam docenić co mam. Myślałam wprowadzając się do nich że będę szczęśliwa niestety teściowie stanęli na drodze do raju. We wszystko się wtrącają choć kiedyś bardziej aż powiedziałam stop. Obmawiających mnie i dzieci które to wszystko słyszą i mi mówią jak dziadkowie mnie obgadują. Mąż nie reaguje a nawet przytakuje im. Kiedyś po dużej awanturze teściowa mi powiedziała ze i tak ten dom nie należy do mnie i dała mi odczuć ze nie mam nic tu do powiedzenia a ja chciałabym tez tu robić co chce bo yo oni są lokatorami i zapisali wszystko synowi a ja jako żona mam tez prawo tu robić co chce. Kiedy wróciłam od mamy po kilku dniach to mąż ; po co wróciłaś ? I te teksty wciąż mnie poniżające te ironię ze strony jego ojca i były tez sytuacje kiedy cała 3 mnie objawiała głośno! Abym słyszała ze niby nic nie tobie jestem leniwa ito a ja praca dom wychowanie dzieci itp. Zawsze chciałam mieć swój dom ale ze mąż to maminsynek to obiecał mamusi ze zostanie z nią do końca i zaznaczyli ze musi się nimi opiekować do końca życia . Taki mój los nie wiem co robić kocham męża inie chce stracić rodziny ale tez wiem ze oni mi niszczą życie a ja wciąż jestem młoda 37 lat. Pomocy 2 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 11:58:46 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Witam, temat znany- mieszkanie z teściami.... wszystko by grało gdyby nie to ze nie mam wsparcia ani u męża ani u nich. Mieszkam lata z nimi było wiele kłótni awantur po których oczywiście zawsze mąż mówił że to moja wina i że zamiast się kłócić mam docenić co mam. Myślałam wprowadzając się do nich że będę szczęśliwa niestety teściowie stanęli na drodze do raju. We wszystko się wtrącają choć kiedyś bardziej aż powiedziałam stop. Obmawiających mnie i dzieci które to wszystko słyszą i mi mówią jak dziadkowie mnie obgadują. Mąż nie reaguje a nawet przytakuje im. Kiedyś po dużej awanturze teściowa mi powiedziała ze i tak ten dom nie należy do mnie i dała mi odczuć ze nie mam nic tu do powiedzenia a ja chciałabym tez tu robić co chce bo yo oni są lokatorami i zapisali wszystko synowi a ja jako żona mam tez prawo tu robić co chce. Kiedy wróciłam od mamy po kilku dniach to mąż ; po co wróciłaś ? I te teksty wciąż mnie poniżające te ironię ze strony jego ojca i były tez sytuacje kiedy cała 3 mnie objawiała głośno! Abym słyszała ze niby nic nie tobie jestem leniwa ito a ja praca dom wychowanie dzieci itp. Zawsze chciałam mieć swój dom ale ze mąż to maminsynek to obiecał mamusi ze zostanie z nią do końca i zaznaczyli ze musi się nimi opiekować do końca życia . Taki mój los nie wiem co robić kocham męża inie chce stracić rodziny ale tez wiem ze oni mi niszczą życie a ja wciąż jestem młoda 37 lat. PomocyMoże pora się wyprowadzić? Zabrać dzieci? Rozwieść się? Skoro ani teściowie ani mąż Cię nie szanują, to nie wiem jaki sens ma męczenie się tam z nimi. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 3 Odpowiedź przez Teufel 2021-01-31 13:15:18 Teufel Net-facet Nieaktywny Zawód: wyuczony Zarejestrowany: 2017-01-16 Posty: 954 Wiek: słuszny Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami A dzieci jakie masz duże? Jak większe to chętnie pójdą z Tobą? Chcącemu nie dzieje się krzywda. 4 Odpowiedź przez Majastokrotka 2021-01-31 13:21:01 Majastokrotka Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-08-22 Posty: 57 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiNo widzisz, podobny wątek założyłam. Witaj w klubie. Ja się tego nie spodziewałam, Ty zapewne też nie 5 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2021-01-31 13:28:16 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,543 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Majastokrotka napisał/a:No widzisz, podobny wątek założyłam. Witaj w klubie. Ja się tego nie spodziewałam, Ty zapewne też nieCo innego nie spodziewać się czegoś, a czym innym jest znaleźć w sytuacji i biernie czekać aż się samo coś taka jest tutaj mieszka u kogoś, czy tego chce czy nie, nie będą w swoim domu musi dostosować się do życia i sposobu funkcjonowania domowników, albo się wynieść. Nie mieszkamy (jeszcze) w kraju islamskich, gdzie kobieta jest zupełnie bezbronna i nie ma praw, gdy trafia do domu męża. Może się wynieść, wynająć mieszkanie i być panią u siebie, bez konieczności akceptowania braku szacunku i codziennego poniżania. Mąż i ojciec dzieci albo idzie z Tobą, albo zostaje, a wtedy można zażądać od niego alimentów na dzieci. Autorka nie napisał czy pracuje, ale jeśli nie, to niech idzie do pracy, większość kobiet jednak pracuje zawodowo, oprócz wychowywania możliwości jest wiele, ale najłatwiejszą jest siedzenie na tyłku i narzekanie, jak to mi źle. 6 Odpowiedź przez 2021-01-31 13:32:17 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiWitajcie pracuje zawodowo i jestem po studiach. Dzieci w wieku szkolnym. Już kilka razy wyprowadziłam się do moich rodziców ale zawsze potem miękko mi serce i wracałam a potem godziłam się z mężem ale dziś widzę ze i tak nic nie wskóramy . On kocha ich bardziej ode mnie. A ja chyba uzależniona od jego obecności i powiem wam ze mimo ze mnie rani to go kocham i dzieci tez ale ileż można ...:( 7 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2021-01-31 13:42:38 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,543 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiNo to jak kochasz faceta, który nie liczy się z Twoimi odczuciami, nie okazuje Tobie szacunku, jawnie okazuje Tobie brak lojalności wobec Ciebie, to już grubsza sprawa. Myślę, że że mnie miłość do takiego typa dawno by wyparowała, ale dla pewnych kobiet ma to wartość energetyzującą uczucia do niego, chyba po prostu „lubisz”, jak partner Tobą pomiata. A na to to już dobry terapeuta będzie potrzebny, a nie forum. 8 Odpowiedź przez Verdnal 2021-01-31 14:00:17 Verdnal Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-12-26 Posty: 63 Wiek: 24 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiJeśli to co opisałaś w tym wątku jest w miarę obiektywne, a nie mocno subiektywne i podkolorowane, to facet nieźle Tobą pomiata. Robi z Tobą po prostu co chce. Nie wiem jak można darzyć miłością taką osobę. W dodatku mówi do Ciebie "po co wróciłaś", przecież to świadczy o kompletnym braku szacunku i chęci normalnej rozmowy na temat wyprowadzki. Wnioski wyciągnij sama. 9 Odpowiedź przez Ela210 2021-01-31 14:23:42 Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,099 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Mąż pyta po co wróciłaś?..No i to jest bardzo dobre pytanie:Mogłaś powiedziec:1. Bo nie mam się gdzie podpiąć2. Bo Ciebie kocham i jesteśmy rodziną 3. Bo chciałam sprawdzić czy zmiękleś?Bo bo bo..Może nie brzmi to miło ale pyta bo nie wie?Nie znamy szczegolow:Macie dom czy mieszkanie? Da się rozdzielić na osobne życie? Wspólna kuchnia ? Łazienka czy osobne?O co te konflikty właściwie? Naprawdę nie da się ich uniknąć? Albo olać? Czy to zbrodnia że mąż zobowiązał się do opieki nad rodzicami do końca życia?Czy teściowej ingerują czy tylko obrazują i coś da się z tym zrobić Dużo pytań i za dużo energii w ten konflikt idzie.. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 10 Odpowiedź przez 2021-01-31 14:45:43 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiCzuje już gniew i czasem nienawiść i do nich i do siebie może tez. Wkurza mnie ze ci ludzie mnie nie szanują i myślą ze mogą wylewać mi pomyje na głowę. To prości ludzie którzy myślą ze są najmądrzejsi i im wolno wszystko. Nieraz usłyszałam że jestem leniwa co nie jest prawda. Teść ma wstrętny charakter i nawet za mną chodzi po podwórku i kontroluje co robię zreszta teściowa to samo. Przestawia moje kwiatki i cały czas szuka zaczepki i jest bardzo pyszny... obłęd . A teściowa kiedyś nawet wchodziła bez pukania a kiedy zrobiłam awanturę to już nie przychodzi oczywiście kiedy jestem w domu a kiedy pracuje to dzieci mówią ze chodzi po wszystkich pokojach i robi kontrole.. 11 Odpowiedź przez 2021-01-31 14:49:52 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Verdnal napisał/a:Jeśli to co opisałaś w tym wątku jest w miarę obiektywne, a nie mocno subiektywne i podkolorowane, to facet nieźle Tobą pomiata. Robi z Tobą po prostu co chce. Nie wiem jak można darzyć miłością taką osobę. W dodatku mówi do Ciebie "po co wróciłaś", przecież to świadczy o kompletnym braku szacunku i chęci normalnej rozmowy na temat wyprowadzki. Wnioski wyciągnij chwile ze jest fajnie ma tez dobre cechy ale czasem nie mogę zrozumieć ze on woli spędzać czas z nimi. Mówi tez plany co kupimy itd. Konsultuje wszystko a kiedy prosze i chce z nim pogadać o tym co mnie boli to mnie zbywa i mówi ze przesadzam i to moja wina bo jego rodzice są super...nigdy mnie przy nich nie pochwalił No może kulinarnie pare razy . Śle jakbyś się czuła gdyby ukochany z jego rodzicami przy tobie mówili na twój temat xźle? 12 Odpowiedź przez MagdaLena1111 2021-01-31 16:17:42 MagdaLena1111 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-07-23 Posty: 7,543 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Marta, przyszłaś tutaj nie szukać rad i możliwych rozwiązań, jak można wyjść z Twojej sytuacji, w której nie jest Tobie komfortowo, ale poużalać się nad sobą, nieprawdaż?OK. Uważam, że masz trudną sytuację, brakuje Tobie wsparcia, Twój mąż nie jest lojalny wobec Ciebie, bardziej od Ciebie ceni sobie towarzystwo swoich rodziców, wydaje się, że też myśli o Tobie nie najlepiej podobnie jak jego rodzice, czemu dają wyraz bez skrępowania. Współczuję użalanie się nad sobą niewiele zmieni. Jesteś osobą dorosła, masz zasoby w postaci pracy, wykształcenia, zdrowia, może masz jakichś przyjaciół lub znajomych, którzy Tobie pomogą. Wykorzystaj więc swoje zasoby do tego, aby odmienić swoją sytuację, albo siedź w tym, co masz obecnie, ale ja już nie będę Tobie wtórować w Twoich żalach nad losem, którego zmieniać wcale nie chcesz. 13 Odpowiedź przez 2021-01-31 16:24:32 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiPrzyszłam szukać rady i wsparcia. I tak tez użalam się nad sobą ale chce aby ktoś obiektywnie spojrzał na to i ocenił bo może ja faktycznie jestem zła a osoby z którymi mieszkam tacy super i to może jest moja wina. 14 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 16:29:59 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Przyszłam szukać rady i wsparcia. I tak tez użalam się nad sobą ale chce aby ktoś obiektywnie spojrzał na to i ocenił bo może ja faktycznie jestem zła a osoby z którymi mieszkam tacy super i to może jest moja napisalam od razu. Najlepszą opcją jest wyprowadzka. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 15 Odpowiedź przez Teufel 2021-01-31 18:21:55 Teufel Net-facet Nieaktywny Zawód: wyuczony Zarejestrowany: 2017-01-16 Posty: 954 Wiek: słuszny Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami A jaki jest stosunek Twoich teściów do Waszyvh dzieci? Chcącemu nie dzieje się krzywda. 16 Odpowiedź przez 2021-01-31 18:48:59 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Teufel napisał/a:A jaki jest stosunek Twoich teściów do Waszyvh dzieci? Lubią ich . Teściowa bardziej i kiedy jestem w pracy to da im jeść a ja przychodzę głodna do domu... cały czas woła ze babcia ma cis dobrego dla nich np frytki na obiad i mi mówi ze im zrobiła a ja ze ja gotuje obiad i one głodne nie chodzą .. A po kłótni z mężem on mi mówi ze to jego matka je karmi i gdyby nie ona yo by były głodne.. No można zwariować .. nieraz przyszłam do domu to on był u nich w pokoju z dziećmi i jedli obiad a ja głodna od rana w pracy a mąż ani dzieciom śni mi jedzenia nie zrobił. I wtedy jego mamusia reaguje bo oni będą głodni czyli jej synuś i wnusie ( 17 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 19:13:24 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Teufel napisał/a:A jaki jest stosunek Twoich teściów do Waszyvh dzieci? Lubią ich . Teściowa bardziej i kiedy jestem w pracy to da im jeść a ja przychodzę głodna do domu... cały czas woła ze babcia ma cis dobrego dla nich np frytki na obiad i mi mówi ze im zrobiła a ja ze ja gotuje obiad i one głodne nie chodzą .. A po kłótni z mężem on mi mówi ze to jego matka je karmi i gdyby nie ona yo by były głodne.. No można zwariować .. nieraz przyszłam do domu to on był u nich w pokoju z dziećmi i jedli obiad a ja głodna od rana w pracy a mąż ani dzieciom śni mi jedzenia nie zrobił. I wtedy jego mamusia reaguje bo oni będą głodni czyli jej synuś i wnusie (No dobra, ale to Ty powinnaś ustawić tutaj stosunki rodzinne i jasno postawić swoje macie oddzielne kuchnie? Albo chociaż oddzielne lodówki, pólki w kuchni, naczynia? Macie osobne wejścia? Czy wszyscy się gnieździcie na jednym metrażu bez osobnej przestrzeni?Jeżeli nie chcesz, żeby teściowa karmiła dzieci, to jasno i wprost jej to powiedz. I szykuj im jedzenie tak, żeby Twój mąż im podgrzał. Albo zeby teściowa tylko podgrzała. Oddziel po prostu gotowanie i już. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 18 Odpowiedź przez 2021-01-31 19:20:01 Ostatnio edytowany przez (2021-01-31 19:20:40) Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Lady Loka napisał/a: napisał/a:Teufel napisał/a:A jaki jest stosunek Twoich teściów do Waszyvh dzieci? Lubią ich . Teściowa bardziej i kiedy jestem w pracy to da im jeść a ja przychodzę głodna do domu... cały czas woła ze babcia ma cis dobrego dla nich np frytki na obiad i mi mówi ze im zrobiła a ja ze ja gotuje obiad i one głodne nie chodzą .. A po kłótni z mężem on mi mówi ze to jego matka je karmi i gdyby nie ona yo by były głodne.. No można zwariować .. nieraz przyszłam do domu to on był u nich w pokoju z dziećmi i jedli obiad a ja głodna od rana w pracy a mąż ani dzieciom śni mi jedzenia nie zrobił. I wtedy jego mamusia reaguje bo oni będą głodni czyli jej synuś i wnusie (No dobra, ale to Ty powinnaś ustawić tutaj stosunki rodzinne i jasno postawić swoje macie oddzielne kuchnie? Albo chociaż oddzielne lodówki, pólki w kuchni, naczynia? Macie osobne wejścia? Czy wszyscy się gnieździcie na jednym metrażu bez osobnej przestrzeni?Jeżeli nie chcesz, żeby teściowa karmiła dzieci, to jasno i wprost jej to powiedz. I szykuj im jedzenie tak, żeby Twój mąż im podgrzał. Albo zeby teściowa tylko podgrzała. Oddziel po prostu gotowanie i oddzielne i wiele razy już jej mówiłam ze ona ma nie karmić dzieci a jak nie ma mnie w domu i mimo ze mam obiad w lodowce to mąż im nie podgrzeje tylko matka da im jeść . Ona to robi specjalnie bo ja prosze a ona robi z większa mocą jakby na złość . Ostatnio strasznie się zdenerwowałam i powiedziałam ze nie chce aby im dawała jeść bo ja im gotuje to potem teściowa wielce obraza a teściu powiedział i zakpił ze mnie ze gdyby nie oni to ich syn by z głodu umarł..!! Nie mówiąc o tym ze ta kobieta kiedyś grzebała mi w lodowce a ona ma pusta non stop bo chytra jak lis to jest masakra z nimi mieszkać 19 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 19:25:57 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Lady Loka napisał/a: napisał/a: Lubią ich . Teściowa bardziej i kiedy jestem w pracy to da im jeść a ja przychodzę głodna do domu... cały czas woła ze babcia ma cis dobrego dla nich np frytki na obiad i mi mówi ze im zrobiła a ja ze ja gotuje obiad i one głodne nie chodzą .. A po kłótni z mężem on mi mówi ze to jego matka je karmi i gdyby nie ona yo by były głodne.. No można zwariować .. nieraz przyszłam do domu to on był u nich w pokoju z dziećmi i jedli obiad a ja głodna od rana w pracy a mąż ani dzieciom śni mi jedzenia nie zrobił. I wtedy jego mamusia reaguje bo oni będą głodni czyli jej synuś i wnusie (No dobra, ale to Ty powinnaś ustawić tutaj stosunki rodzinne i jasno postawić swoje macie oddzielne kuchnie? Albo chociaż oddzielne lodówki, pólki w kuchni, naczynia? Macie osobne wejścia? Czy wszyscy się gnieździcie na jednym metrażu bez osobnej przestrzeni?Jeżeli nie chcesz, żeby teściowa karmiła dzieci, to jasno i wprost jej to powiedz. I szykuj im jedzenie tak, żeby Twój mąż im podgrzał. Albo zeby teściowa tylko podgrzała. Oddziel po prostu gotowanie i oddzielne i wiele razy już jej mówiłam ze ona ma nie karmić dzieci a jak nie ma mnie w domu i mimo ze mam obiad w lodowce to mąż im nie podgrzeje tylko matka da im jeść . Ona to robi specjalnie bo ja prosze a ona robi z większa mocą jakby na złość . Ostatnio strasznie się zdenerwowałam i powiedziałam ze nie chce aby im dawała jeść bo ja im gotuje to potem teściowa wielce obraza a teściu powiedział i zakpił ze mnie ze gdyby nie oni to ich syn by z głodu umarł..!! Nie mówiąc o tym ze ta kobieta kiedyś grzebała mi w lodowce a ona ma pusta non stop bo chytra jak lis to jest masakra z nimi mieszkaćMarta tak szczerze mówiąc, jedyną opcją jest całkowite odcięcie się. Czyli musisz wytłumaczyć swojemu mężowi, że ma swoją rodzinę i ma zadbać o dzieci. Zostaw mu karteczkę na lodówce czy coś, że ma ten obiad odgrzać, a potem konsekwentnie go o to wieczorem pytaj i konsekwentnie mu o tym ja i tak uważam, że najlepszą opcją będzie najbliższej rodzinie mam dwa podobne przykłady zależności rodzinnych. Jedna kobieta od razu po ślubie oddzieliła się kulinarnie od teściowej, postawiła męża do pionu i gotowała wszystko oddzielnie i nie było problemu, a druga nie oddzieliła tego i do tej pory mają taką sytuację jak Ty i tylko kwas wychodzi, bo ona gotuje swoje, teściowa swoje i jest wojna, bo niepotrzebnie dużo jedzenia zrobione. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 20 Odpowiedź przez R_ita 2021-01-31 19:27:12 R_ita Zbanowany Troll Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-09-22 Posty: 1,181 Wiek: 26 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Dopóki nie masz męża po swojej stronie to nic nie ugrasz i nic się nie zmieni. Najpierw zacznij od relacji z mężem (choć nie wiem czy to coś da, skoro on Cię nie respektuje i opowiada się po stronie mamy i tak naprawdę zamiast Ty+ mąż kontra rodzina, jesteś ty kontra oni wszyscy), a potem prostuj relacje z jego rodziną. Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy. 21 Odpowiedź przez 2021-01-31 19:38:12 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Lady Loka napisał/a: napisał/a:Lady Loka napisał/a:No dobra, ale to Ty powinnaś ustawić tutaj stosunki rodzinne i jasno postawić swoje macie oddzielne kuchnie? Albo chociaż oddzielne lodówki, pólki w kuchni, naczynia? Macie osobne wejścia? Czy wszyscy się gnieździcie na jednym metrażu bez osobnej przestrzeni?Jeżeli nie chcesz, żeby teściowa karmiła dzieci, to jasno i wprost jej to powiedz. I szykuj im jedzenie tak, żeby Twój mąż im podgrzał. Albo zeby teściowa tylko podgrzała. Oddziel po prostu gotowanie i oddzielne i wiele razy już jej mówiłam ze ona ma nie karmić dzieci a jak nie ma mnie w domu i mimo ze mam obiad w lodowce to mąż im nie podgrzeje tylko matka da im jeść . Ona to robi specjalnie bo ja prosze a ona robi z większa mocą jakby na złość . Ostatnio strasznie się zdenerwowałam i powiedziałam ze nie chce aby im dawała jeść bo ja im gotuje to potem teściowa wielce obraza a teściu powiedział i zakpił ze mnie ze gdyby nie oni to ich syn by z głodu umarł..!! Nie mówiąc o tym ze ta kobieta kiedyś grzebała mi w lodowce a ona ma pusta non stop bo chytra jak lis to jest masakra z nimi mieszkaćMarta tak szczerze mówiąc, jedyną opcją jest całkowite odcięcie się. Czyli musisz wytłumaczyć swojemu mężowi, że ma swoją rodzinę i ma zadbać o dzieci. Zostaw mu karteczkę na lodówce czy coś, że ma ten obiad odgrzać, a potem konsekwentnie go o to wieczorem pytaj i konsekwentnie mu o tym ja i tak uważam, że najlepszą opcją będzie najbliższej rodzinie mam dwa podobne przykłady zależności rodzinnych. Jedna kobieta od razu po ślubie oddzieliła się kulinarnie od teściowej, postawiła męża do pionu i gotowała wszystko oddzielnie i nie było problemu, a druga nie oddzieliła tego i do tej pory mają taką sytuację jak Ty i tylko kwas wychodzi, bo ona gotuje swoje, teściowa swoje i jest wojna, bo niepotrzebnie dużo jedzenia problem to mąż bo on powinien powiedzieć swojej matce ze obiad jest i ma im nie dawać jedzenia a jemu chyba tak wygodnie bo mysle ze nie dojrzał do roli ojca i meza .smutne ale prawdziwe i mimo ze go kocham to myślenie ze mam z teściami śledzić jeszcze wiele lat razem napawa mnie gniewem bezradnością bo chce mieć swój własny wymarzony ale za dużo pieniędzy die tu zainwestowało wiec już po rybach i ta sytuacja mnie smuci 22 Odpowiedź przez 2021-01-31 19:42:02 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami R_ita napisał/a:Dopóki nie masz męża po swojej stronie to nic nie ugrasz i nic się nie zmieni. Najpierw zacznij od relacji z mężem (choć nie wiem czy to coś da, skoro on Cię nie respektuje i opowiada się po stronie mamy i tak naprawdę zamiast Ty+ mąż kontra rodzina, jesteś ty kontra oni wszyscy), a potem prostuj relacje z jego razy próbowałam z nim rozmawiać a on nigdy nie chciał i wszystko obracał przeciw mnie ze np ze mną nie da się budować ze inne kobiety dają więcej kasy na dom i kiedyś przy kłótni teść i teściowa przy mężu powiedzieli mi ze oni razem robili remont a teściowa na klęczkach kładła parkiet a ja nic nie robie tylko mąż .. widzicie ze jestem w bardzo trudnej sytuacji i nie chce się wyprowadzać tylko chce żeby mąż w końcu stanął po mojej stronie 23 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 19:44:21 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Marta, a Twoi rodzice są daleko? Może weź dzieci i po prostu na kilka tygodni przejdź do rodziców? Albo wynajmij jakieś mieszkanie na miesiąc i zobacz po prostu jak zareaguje Twój mąż? Może trzeba mu postawić sprawę na ostrzu noża, bo się zamęczycie tam wszyscy. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 24 Odpowiedź przez 2021-01-31 19:54:42 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Lady Loka napisał/a:Marta, a Twoi rodzice są daleko? Może weź dzieci i po prostu na kilka tygodni przejdź do rodziców? Albo wynajmij jakieś mieszkanie na miesiąc i zobacz po prostu jak zareaguje Twój mąż? Może trzeba mu postawić sprawę na ostrzu noża, bo się zamęczycie tam ale już ostatnio szukałam mieszkania na wynajem tylko boje się zrobić ten krok bo może to oznaczać koniec małżeństwa 25 Odpowiedź przez Lady Loka 2021-01-31 19:58:56 Lady Loka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Ciasteczkowa Morderczyni Zarejestrowany: 2016-08-01 Posty: 17,039 Wiek: w sam raz. Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Lady Loka napisał/a:Marta, a Twoi rodzice są daleko? Może weź dzieci i po prostu na kilka tygodni przejdź do rodziców? Albo wynajmij jakieś mieszkanie na miesiąc i zobacz po prostu jak zareaguje Twój mąż? Może trzeba mu postawić sprawę na ostrzu noża, bo się zamęczycie tam ale już ostatnio szukałam mieszkania na wynajem tylko boje się zrobić ten krok bo może to oznaczać koniec małżeństwaCóż, to kwestia przemyślenia dla Ciebie czy wolisz mieć w perspektywie koniec małżeństwa czy w perspektywie kolejne lata z taką sytuacją, jaką masz może mężem jednak coś wstrząśnie? Albo porozmawiaj z nim po prostu, powiedz mu, co Tobie przeszkadza, dlaczego Ci to przeszkadza, powiedz mu, że wolałabyś coś wspólnie wynająć i mieszkać osobno, powiedz mu, jak Ty się z tym czujesz i zapytaj, co on o tym myśli i jakie on by proponował rozwiązania. Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub zawieszone. 26 Odpowiedź przez Salomonka 2021-01-31 20:07:03 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-01-31 20:23:33) Salomonka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2018-06-10 Posty: 3,927 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Lady Loka napisał/a:Marta, a Twoi rodzice są daleko? Może weź dzieci i po prostu na kilka tygodni przejdź do rodziców? Albo wynajmij jakieś mieszkanie na miesiąc i zobacz po prostu jak zareaguje Twój mąż? Może trzeba mu postawić sprawę na ostrzu noża, bo się zamęczycie tam ale już ostatnio szukałam mieszkania na wynajem tylko boje się zrobić ten krok bo może to oznaczać koniec małżeństwaZnasz tzw, Syndrom Sztokholmski? Syndrom sztokholmski może rozwinąć się w każdej innej relacji pomiędzy ofiarą a jej katem, na przykład w toksycznych związkach. Zawsze jednak oznacza to samo: osoba pokrzywdzona usprawiedliwia, a często wręcz broni postępowania swojego w wieloletnim związku przemocowym, choć starasz się nadać mu tylko znamiona niedogadywania się z teściami. Boisz się postawienia sprawy jasno: Mąż pomiata tobą, nie słucha twoich argumentów, sprowadza cię do roli nic nieznaczącej w rodzinie.. A ty masz jakieś skrupuły? Będzie koniec małżeństwa i co? Będzie ci gorzej? 27 Odpowiedź przez 2021-01-31 21:21:49 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Salomonka napisał/a: napisał/a:Lady Loka napisał/a:Marta, a Twoi rodzice są daleko? Może weź dzieci i po prostu na kilka tygodni przejdź do rodziców? Albo wynajmij jakieś mieszkanie na miesiąc i zobacz po prostu jak zareaguje Twój mąż? Może trzeba mu postawić sprawę na ostrzu noża, bo się zamęczycie tam ale już ostatnio szukałam mieszkania na wynajem tylko boje się zrobić ten krok bo może to oznaczać koniec małżeństwaZnasz tzw, Syndrom Sztokholmski? Syndrom sztokholmski może rozwinąć się w każdej innej relacji pomiędzy ofiarą a jej katem, na przykład w toksycznych związkach. Zawsze jednak oznacza to samo: osoba pokrzywdzona usprawiedliwia, a często wręcz broni postępowania swojego w wieloletnim związku przemocowym, choć starasz się nadać mu tylko znamiona niedogadywania się z teściami. Boisz się postawienia sprawy jasno: Mąż pomiata tobą, nie słucha twoich argumentów, sprowadza cię do roli nic nieznaczącej w rodzinie.. A ty masz jakieś skrupuły? Będzie koniec małżeństwa i co? Będzie ci gorzej?Nie wiem czy u mnie ten syndrom występuje bo nie czuje się dręczona raczej czuje się na ostatnim miejscu a napewno za jego rodzicami ale wynika to z tego ze on po prostu czuje się wciąż małym chłopcem a jego rodzice czuja się młodo bo maja synka obok siebie i wtedy traktują go jak małe dziecko. Wiele razy w kłótni mówiłam mu ze jest maminsynkiem i nie ma jaj ale i tak nic to nie dało choć mysle ze kiedyś było gorzej ale i tak czuje się jak przy ścianie i bez ruchu. 28 Odpowiedź przez Ela210 2021-01-31 21:26:44 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-31 21:28:44) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,099 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Zrozumiałam że na małżeństwie Ci zależy więc nie oceniając jaki jest Twój mąż i czy warto z nim dalej być powiem tak:Sytuację macie już z powikłaniamiMoże teściowa jest wredna a może tylko głupia i nie widzi że rozbija małżeństwo wredna to masz ciężkiego przeciwnikaJak głupia to musisz być sprytna. Na Twoim miejscu zostawilabym sobie cel: wyprowadzal od niej. Ale nie w atmosferze awantury. Teściowa gotuje? Doskonale! Podziekowalabym jej za troskę dołożyła się do obiadów i niech gotuje dla wszystkich. Ty wracaj do domu zjedz i zajmij się dziećmi i mężem na z nią w rywalizacji o tytuł złotej chochli czy co?Ona poczuje się doceniona i będziesz mieć spokój. Mąż będzie miał spokój od gadania weekend Ty zrób wypasiony obiad i zaproś odkładaj pieniądze nawet te zaoszczędzone na obiadach na waszą przeprowadzkę. Innej drogi nie widzę. Nie atakuj teściów to zostawią Cię w spokoju i z mężem też będzie lepiej bo nie będzie czuł się zobowiązany bronić jak Ci się wydaje to niesprawiedliwe co napisałam to jedyna droga jaką widzę gdy chcesz utrzymać małżeństwo. Jak nie chcesz to rozwód. Może mąż pod taka presją wyprowadzi się za Tobą. Nie wiem. Zależy od waszej więzi. Sama oceń. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 29 Odpowiedź przez 2021-01-31 21:42:56 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Ela210 napisał/a:Zrozumiałam że na małżeństwie Ci zależy więc nie oceniając jaki jest Twój mąż i czy warto z nim dalej być powiem tak:Sytuację macie już z powikłaniamiMoże teściowa jest wredna a może tylko głupia i nie widzi że rozbija małżeństwo wredna to masz ciężkiego przeciwnikaJak głupia to musisz być sprytna. Na Twoim miejscu zostawilabym sobie cel: wyprowadzal od niej. Ale nie w atmosferze awantury. Teściowa gotuje? Doskonale! Podziekowalabym jej za troskę dołożyła się do obiadów i niech gotuje dla wszystkich. Ty wracaj do domu zjedz i zajmij się dziećmi i mężem na z nią w rywalizacji o tytuł złotej chochli czy co?Ona poczuje się doceniona i będziesz mieć spokój. Mąż będzie miał spokój od gadania weekend Ty zrób wypasiony obiad i zaproś odkładaj pieniądze nawet te zaoszczędzone na obiadach na waszą przeprowadzkę. Innej drogi nie widzę. Nie atakuj teściów to zostawią Cię w spokoju i z mężem też będzie lepiej bo nie będzie czuł się zobowiązany bronić jak Ci się wydaje to niesprawiedliwe co napisałam to jedyna droga jaką widzę gdy chcesz utrzymać małżeństwo. Jak nie chcesz to rozwód. Może mąż pod taka presją wyprowadzi się za Tobą. Nie wiem. Zależy od waszej więzi. Sama tak ich nie lubię ze drażni mnie wszystko. Ich sposób bycia mówienia ze łażą po podwórku kiedy ja sobie polewie ze wszystko komentuje . Ja ich tak nie cierpię ze nawet po nocach mi się śnią z nimi awantury. Kiedyś im wygarnęła ze są okropni i ze zniszczyli mi małżeństwo ale nic to nimi nie wstrząsnęło . Przy mężu teściowa jest miła a jak jest ze mną sam na sam to dogaduje . Ja mysle ze po tylu latach bycia tu teraz dopiero wychodzi mi ta niechęć i nie mogę sobie z tym poradzić . Myslalam o terapii i może się na nią zgodzę a wtedy będę silniejsza aby zmienić coś w swoim życiu . Teściowie chyba mi zazdroszczą pracy może i zaradności bo teściowa nigdy nie pracowała tylko usługiwała mężowi i dzieciom i ona jest starej daty. Przed ludźmi pokazują jacy są super a myślą co innego i tylko ja wiem jacy oni naprawdę są . Ta baba już mi kiedyś wypomniała ze za dużo pracuje !! A gdybym nie pracowała to by innym trąbiła ze jestem leniwa . Ona poprosi nic w życiu nie osiągnęła i swoje smutne zycie przekłada teraz na moje mieszając w moim małżeństwie podsłuchując itp itd . 30 Odpowiedź przez Ela210 2021-01-31 21:48:01 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-31 21:50:38) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,099 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Jak powiedziałaś to jest jej smutne życie i jej demony. Ty zastanów się nad swoimi celami i je zrealizuj. Nie zawsze teściowe są po naszej stronie. Zobacz ile energii tracisz na walkę z nią. A twój mąż chcąc nie chcąc jest między młotem a kowadłem. Wiem że uważasz że powinien teraz już stanąć po twojej stronie. Teraz nie stanie. Bo jesteś częścią konfliktu. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 31 Odpowiedź przez 2021-01-31 21:55:50 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Ela210 napisał/a:Jak powiedziałaś to jest jej smutne życie i jej demony. Ty zastanów się nad swoimi celami i je zrealizuj. Nie zawsze teściowe są po naszej stronie. Zobacz ile energii tracisz na walkę z nią. A twój mąż chcąc nie chcąc jest między młotem a kowadłem. Wiem że uważasz że powinien teraz już stanąć po twojej stronie. Teraz nie stanie. Bo jesteś częścią kiedy ma stanąć jak nie teraz kiedy go potrzebuje ? Kiedy mówię mu ze jego matka mnie obgaduje to twierdzi ze przesadzam on nie wierzy w ani jedno słowo tylko im ufa i wierzy . Czy to nie smutne? 32 Odpowiedź przez Ela210 2021-02-01 12:00:56 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-02-01 12:01:25) Ela210 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: mirror... Zarejestrowany: 2016-12-28 Posty: 18,099 Wiek: w pełnym rozkwicie :) Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami wiesz prawda jak oliwa.. jak się zdystansujesz od teściów w tej awanturze, łatwo będzie dostrzec kto jest agresorem..I nie bierz wszystkiego do siebie, uwagi teściowej mozesz puscić mimo uszu niektóre na pewno, albo skomentować: ja robię to inaczej, ja tak wolę i już. Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.? 33 Odpowiedź przez 2021-02-01 22:25:41 Ostatnio edytowany przez (2021-02-01 22:26:30) Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiZnowu mamy z mężem ciche dni bo pokłóciliśmy się o jego rodziców . Powiedziałam mu ze słyszałam jak złe o mnie mówili ze za dużo pracuje ze mało dziecmi się interesuje !!! Bo zamiast być w domu o 13 byłam 2 godziny później bo szef prosił abym została dłużej w pracy. I ta kobieta takie bzdury gada ze tego słuchać się nie da. Jak złym trzeba być człowiekiem żeby tak mącić ? Zamiast szanować mnie i powiedzieć pomoc mi to ona gdera i gdera jak kwoka bo chce rządzić nami i naszym życiem . Była kiedyś sytuacja ze mieliśmy pojechac na kilka dni i chciałam zamknąć nasza czesc domu i kiedy mąż to zauważył to powiedział wręcz zażądał abym nie zamykała na klucz bo to wspólny dom i oni mogą tu nam chodzić . Ja oczywiście zezłościłam się a on ze albo nie zamykam na klucz albo nici z wyjazdu... i ja wtedy nigdzie nie miałam ochoty już jechać. Pojechałam z dziećmi na pare dni do mamy aby ochłonąć ..;( smutne to ze on bez nich żyć nie może jest uzależniony i kiedy prosze abyśmy poszli na terapie to mówi ze to chyba kpiny 34 Odpowiedź przez ZywiecZdroj 2021-04-05 13:19:30 Ostatnio edytowany przez ZywiecZdroj (2021-04-05 13:20:51) ZywiecZdroj Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-30 Posty: 372 Wiek: 28 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami Tak naprawdę to Ty tylko gadasz i gderasz jak Twoja teściowa... Jak chcesz się wyżalić pisz sobie pamiętnikDostałaś tu mnóstwo rad - a jedynie tylko dalej gderasz. Tak wiem, że dosadnie no ale tak jest. Mieszkasz z teściami których nienawidzisz, dodatkowo mąż bardziej jest za swoimi rodzicami niz za Tobą a Ty zamaist się naprawdę postawić i się WYPROWADZIĆ to nie.. Bo to. Oznacza koniec małżeństwa, tylko pytanie czy takie małżeństwo Ci pasuje?! Bo ja bym już dawno uciekła gdzie pieprz rośnie. To nie jest Twój dom , jeśli rodzicie przepisali dom Twojemu mężowi przed ślubem to nie masz do niego praw. To jest dom Twoich teściów i jeśli nie pasują Ci zwyczaje to się wyprowadź jeśli maż pójdzie za Tobą to super jak nie to jesteś młoda i sobie życie ułoży. Jestem dużo młodsza od Ciebie i mój facet też jest mocno za rodzicami ale kupiliśmy domek i to jest nasz domek!! Jak wrócił po jednej nocy u swoich rodziców ( a nie nocował z 4 lata) to doceniał że dom jest nasz! Że nikt nami nie dyryguje i robimy to co chcemy i jesteśmy przedewszystkim razem. Pomysł czy chcesz s resztę życia zmarnować na wiecznych awanturach?! ... Otrząśnij się kobieto mówię Ci to dla Twojego dobra albo uzalaj się dalej i nic z tym nie rób jak do tej pory Dobro zawsze wraca :-) 35 Odpowiedź przez 2021-04-21 21:38:19 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2021-01-31 Posty: 17 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciamiDziekuje za wszystkie rady. Macie wiele racji. Niedawno zrozumiałam ze to co on robi to jakaś forma przemocy psychicznej. Analizuje jego wszystkie byle zachowania i wiem ze złe zrobilam wychodząc za niego zamaż. Już podejmuje kroki oduzalezniania się od niego bo cały czas byłam kontrolowana i także emocjonalnie uzależniona. Wszystko teraz widzę inaczej. Nie rozmawiamy z sobą olewam go i traktuje jak powietrze. Wkrótce wynajmę mieszkanie i będę wolna tak mysle . Szkoda tylko dzieci ale moje szczęście tez się liczy. 36 Odpowiedź przez Pronome 2021-04-22 09:11:06 Ostatnio edytowany przez Pronome (2021-04-22 09:11:22) Pronome Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2020-02-24 Posty: 626 Odp: Bez wsparcia męża/mieszkanie z tesciami napisał/a:Dziekuje za wszystkie rady. Macie wiele racji. Niedawno zrozumiałam ze to co on robi to jakaś forma przemocy psychicznej. Analizuje jego wszystkie byle zachowania i wiem ze złe zrobilam wychodząc za niego zamaż. Już podejmuje kroki oduzalezniania się od niego bo cały czas byłam kontrolowana i także emocjonalnie uzależniona. Wszystko teraz widzę inaczej. Nie rozmawiamy z sobą olewam go i traktuje jak powietrze. Wkrótce wynajmę mieszkanie i będę wolna tak mysle . Szkoda tylko dzieci ale moje szczęście tez się milosc nie jest warta takiego cierpienia. Maz i tesciowe - nie bede nawet tego komentowac. Robisz sobie i dzieciom najlepsza przysluge, wyprowadzajac sie. Usamodzielnij sie i za kika lat, kiedy przypomnisz sobie w czym tkwilas, bedziesz z siebie dumna. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu Sylwia3ss Rozpoczęty 18 Styczeń 2014 #1 Cześć 20 miesięczną 5 lat mieszkamy u budowę domu i nie bedziemy mogli sie wyprowadzić bo szkoda wywalać pieniądze na w tym,że moi teściowie chcieliby mieć ostatnie słowo jeśli chodzi o wychowanie i wszystko inne z córką to ze trzeba ja ubrać bo zimno,rozebrac bo wołam,żeby przyszła zjeść to za chwilę bo teraz bajke ogląda i będzie kontrola co córce innych niby drobnych rzeczy,które w końcu doprowadzaja mnie do się stawiać granice,że to ja jestem matką,ale jednak mam szacunek do tesciów tym bardziej,że mieszkamy w ich mam przez to pewności siebie jako jak czegoś jej zabronię to gdzies z tyłu głowy mysle sobie co na to tylko nie gadali za plecami,ze zła moze schizuję,ale chyba juz tak w to wsiąkłam,że wszystkim się byc bardziej pewną siebie matką wiedzieć ze dobrze czy ja może przesadzam? reklama #2 Ja jestem zdania, że świeżo upieczeni rodzice od początku powinni mieć, nawet wynajmowane, nawet kawalerkę, nawet komunalne, ale swoje. Nie wiem co Ci poradzić w Waszej sytuacji, jasne, że powinnaś im prosto powiedzieć,że nie życzysz sobie wtrącania się, ale znając teściów to różnie to odbiorą, i jeszcze będą źli.. #3 Musisz stawiac granice, ale tez spokojnie porozmawiac i wytlumaczyc swoje stanowisko tesciom. Jak sa normalni to sie nie obraza a jak nie no to trudno bo potem tylko Ty bedziesz sobie pluc w brode ze nie wychowalas tak jak chcialas. Wynajmowac sie nie oplaca zdecydowanie przy budowie domu. Chyba ze kogos na to stac. Jeszcze troche przetrwacie, ale rozmowa i sensowna argumentacja powinna rozwiazac problem (ale Twoj maz tez musi zajac stanowisko w tej sprawie). #4 Porozmawiaj z nimi, powiedz co Ci się nie podoba (delikatnie oczywiście) a potem bądź stanowcza i konsekwentna. Faktycznie, zatrudnianie opiekunki, gdy córką ma się kto zająć jest bez sensu, zresztą konflikt z teściami byłby wtedy pewny. #5 z pewnością nie przesadzasz stawiając granice i nie powinnaś się zbytnio przejmować tym że mogą cię obgadać na mieście, to wasze dziecko, z teściami tak to niestety bywa że lubią się wtrącać bo przecież wszystko wiedzą lepiej bo już swoje odchowali ;-) jedyne wyjście to zawsze podziękować za dobre rady, ale dodać że chcesz sama decydować, trzeba w tym znaleźć złoty środek, czyli z jednej strony podkreślać, że się szanuje pomoc i rady teściów a z drugiej podkreślać że jest się rodzicem i ostatnie zdanie należy do ciebie i męża ... to nigdy nie jest łatwe ale jak im zbyt dużo pozwolisz to całkiem cię zdominują co niekoniecznie będzie dobre dla dziecka, nasi rodzice i teściowie mają często dobre rady ale niestety większość opinii jest przestarzała i nie ma już dziś odniesienia :-( co istotne zawsze zanim coś powiesz zastanów się co to da i po co to robisz, tzn. jeżeli np. chodzi tylko o obejrzenie do końca bajki to faktycznie nic się nie stanie jeżeli poczekasz te 5 czy 10 minut, bo przecież nie chodzi tylko o to aby postawić na swoim tylko żeby myśleć o dziecku i o tym czy faktycznie stanie mu się krzywda gdy obejrzy tę bajkę do końca a zje troszkę później ;-) nie dajmy się zwariować bo wiadomo że ze względu na sytuację zawsze będziesz reagować nerwowo na każdą odpowiedź teściowej bez względu czy jest dobra czy zła ;-) doskonale cię rozumiem bo też mieszkam z teściami i z początku było gorzej ale jakoś moje powolne i ciągłe tłumaczenia dały efekt i dziś już wiedzą (przynajmniej teściowa bo teść jest niereformowalny ;-)) że to ja decyduję, oczywiście jak już coś tłumaczyłam to starałam się to robić w ten sposób, że mówiłam co konkretne zachowania dają i czego powinno się unikać a nie na zasadzie "ja jestem mama i to ja decyduję", po prostu tłumaczyłam dlaczego uważam że TAK (a nie inaczej) będzie lepiej ;-) oczywiście jeżeli chodzi o teścia to wciąż zdarzają się sytuacje że cokolwiek bym nie zrobiła to i tak zrobiłam źle ale po prostu nauczyłam się na to nie reagować ;-) w ogóle ;-) bo wiem że jemu i tak nie będzie pasowało więc nawet nie zaczynam dyskusji ;-) powodzenia wytrwałości i jak najszybszej wyprowadzki życzę ;-) #6 To ciężki temat. Dziadkowie zapominają, że to małe biegające dziecko nie jest ich, tylko ich syna, czy córki i wtedy rodzą się konflikty. Wystarczy rozmowa, lub po prostu zabranie dziecka od dziadków. Lub wyprowadzka na jakiś tani wynajem. napisał/a: zuzaz89 2008-08-22 23:09 U mnie jest inna sytuacje, że będziemy musieli dzielić dom z bratem od narzeczonego. Jest to dla mnie porażka, bo to jest straszny cham, stasznie pazerny, wykorzystuje mnie wiecznie (karze mi sprzatać itp), no niby miedzy nami jest ok, ale denerwuje mnie jego dogadywanie mi i rozkazywanie;/ Z jego dziewczyną Olą jest ok, ale ona jest taka mało rozmowna. Znam ją 2,5roku i prawie nic o niej nie wiem.(Teraz sie dowiedziałam, że ma 9 rodzeństwa.) Brat mojego partnera nic nie kupuje, żadnych środków chemicznych, jedzenia, nic. Do niedawna mój narzeczony płacił sam wszystkie rachunki, i węgiel chociaż mieszkali razem. My będziemy mieszkali na dole (bo mamy już prawie wszystkie pokoje wyremontowane) Oni na górze. Tam mają taki duży na szerokości całego domu strych,(tam na tej ulicy są 4 takie same domy, i włąsnie na tym strychu u góry mają kuchnie i łazienki. On nie ma nic, same "śmieci' tam są najgorsze jest to, że on nie ma zamiaru tam nic robić, bo dlaczego on to ma robić, jeżeli jest kuchnia i łazienka na dole. Tak mu wygodniej bo kuchni nie sprzata, a je obiadki co ja zrobie;/ Nie umie sie z tym pogodzić, ze ja bede sprzatac, a oni będa mi w butach w przedpokoju chodzic, w kuchni bbędą ich nieumyte naczynia, a łazienke mam po nich sprzatac. Przeraża mnie to!!! Kiedyś kochałam się z moim narzeczonym w sypialni, on chyba o tym wiedział, a akurat przyszedł jakiś kolega i on go wpuścił i oboje weszli nam do sypialni a on zaczął nas odkrywać, zaczął moją bielizną rzucać, poprostu wariat. dlatego jak się tam już wprowadze, momentalnie na całym dole robie nowe drzwi, na kluczyki. Chciałam żeby w sieni zrobił sobie schody zaraz do góry, żeby nie musiał przechodzic przez dół, on ani nie chce o tym słyszeć Chciałabym iśc na jakies małe mieszkanie, ale mój narzeczony mówi, że nie damy sobie razy z tymi kredytami, i potem wychowaniem dziecka. A wogole dlaczego ja mam ustepować i wyprowadzać sie z domu, żeby o miał cały dom i wyremontowany doł.? Dzień Dobry TVNmieszkanie z teściamiMieszkanie z teściami. Co robić, gdy rodzice partnera znacząco ingerują w naszą relację? Mieszkanie z teściami to sytuacja, która może przysporzyć zmartwień zarówno parze, jak i rodzicom jednego z partnerów. Co może powodować te konflikty i jak sobie z nimi radzić?Trudne relacje z teściami"Powiedziała, że jestem tylko dodatkiem do jej syna".Pod jednym dachem z... teściami. Da się?Nie wszystkie młode małżeństwa mogą sobie od razu pozwolić na zakup własnego mieszkania. Często decydują, że na okres przejściowy wprowadzą się do rodziców. Jakie są plusy a jakie minusy takiego rozwiązania? Zapytaliśmy o to Piotra Mosaka, psychologa, Magdalenę Modrą, prezenterkę oraz Piotra Pilichowskiego, który mieszkał po ślubie z rodzicami. Witam! Sytuacja, którą Pani opisuje jest trudna, nie mniej jednak dobrze, że dostrzega Pani niezgodności w wychowaniu syna i próbuje rozwiązać tę sytuację. Myślę, że powinna Pani spróbować jeszcze raz porozmawiać z mężem - sprawić, aby ta rozmowa była konstruktywna, przygotować się do niej, przedyskutować fakty, a pozbyć się obwiniania i nadmiernej emocjonalności. Jeżeli spokojna rozmowa z mężem nie jest możliwa to może powinna Pani zaproponować mu mediacje rodzinne? W obecności osoby trzeciej możecie Państwo przedyskutować swoje problemy, wysłuchać ewentualnych spostrzeżeń mediatora, zastanowić się nad nimi, etc. Jeżeli takie rozwiązanie nie przyniesie skutku to warto rozważyć radykalne metody, jak na przykład wyprowadzka z dzieckiem. W tym momencie Pani mąż ma przewagę, ponieważ wie, że po swojej stronie ma rodziców, mieszka Pani u teściów, a Pani rodzina jest daleko. Proszę jednak pomyśleć o atmosferze w jakiej wychowuje się dziecko, a także o tym jak Pani będzie funkcjonowała za kilka lat, jeżeli pozwoli Pani na takie traktowanie swojej osoby zarówno przez męża jak i jego rodzinę. Groźby o odebranie dziecka, deprecjonowanie Pani autorytetu jako matki, a także nerwowa atmosfera w domu na pewno nie wpłyną prawidłowo na rozwój psychospołeczny dziecka. Pozdrawiam i życzę odwagi w podjęciu decyzji Mają doświadczenie, z którego warto skorzystać. Potrafią zachować dystans, gdy tobie brakuje cierpliwości. Czemu więc tak trudno wam się dogadać? Czy to tylko różnica pokoleń? Spróbuj zrozumieć swoją mamą i teściową – radzi dr Julita Wojciechowska, psycholożka. Bywa, że nawet najlepsze stosunki z mamą czy teściową zmieniają się o 180 stopni, gdy sama urodzisz dziecko. Choć może ci się wydawać, że pomocy babć wcale nie potrzebujesz, to na pewno są one ważne dla twojego dziecka. Nie zawsze jednak potrafisz dobrze żyć z teściową. Brakuje ci też zrozumienia u mamy. Tylko dlaczego? W nowych rolach Narodziny maleństwa to radosny i trudny moment, bo niełatwo jest wejść w nowe role: tobie stać się mamą, a mamie – babcią. Choć ciąża trwa aż dziewięć miesięcy – niby jest czas, by się przygotować – to w natłoku emocji i zajęć zwykle nie ma okazji zastanowić się nad tym. I wtedy rzecz na pozór naturalna przychodzi z trudem. Właśnie dlatego po urodzeniu dziecka rodzą się między tobą a mamą konflikty czy wrogość. Wcześniej pełna zrozumienia teściowa zaczyna narzucać swoje zdanie. A problemy narastają: opieka nad maluszkiem jest tak absorbująca, że brakuje czasu na rozmowę. Ty masz żal za krytykę ze strony mamy czy teściowej, a one czują się coraz bardziej zranione, że nikt nie jest im wdzięczny za pomoc. Młoda niezależna Chcąc sprostać nowej roli, bywasz napięta. A jak często pragniesz być lepsza niż twoja mama? Nie powielać jej błędów? Próbujesz więc być mamą idealną, a nie wystarczająco dobrą. Minie trochę czasu, nim zrozumiesz, co jest ważne. Chcesz być też nowoczesna i stosować współczesne metody wychowawcze – i masz do tego prawo. Czytasz książki o wychowaniu, magazyny dla rodziców, słuchasz rad koleżanek. Gdy mama próbuje ci pomagać, jesteś zniecierpliwiona. A bywa i tak, że wydaje ci się, że więź łącząca twoje dziecko z babcią jest zbyt silna. Wtedy pojawia się zazdrość o sekrety teściowej i synka czy o płacz córeczki po wyjściu babci. Na wszystko trzeba czasu. Gdy przestaniesz już ściśle trzymać się zasad, kontakty z babciami ułożą się lepiej, bo wszyscy będziecie elastyczniejsi. Odtrącona babcia Pomyśl: bycie babcią to wyzwanie, jakiemu niełatwo od razu sprostać. Niektóre kobiety latami czekają na wnuka, inne sytuacja zaskakuje. Tak czy inaczej nowa rola jest wielką zmianą, także dla świeżo upieczonej… babci. Zwłaszcza że dziś większość z nich pracuje i czuje się młodo. Zdziwienie nową sytuacją zwykle po jakimś czasie ustępuje miejsca radości. Gdy rodzi się wnuk, babcia wraca myślami do czasów, gdy sama była mamą i nieświadomie może wchodzić w rolę mamy… swojego wnuka. Trudno jest jej nie decydować w kwestiach pielęgnacji czy wychowania, bo przemawia za nią doświadczenie. Nie rozumie, dlaczego tę pomoc odrzucasz. Oddana teściowa może się poczuć odtrącona, gdy jej rady będą zawsze lekceważone – przecież kieruje się miłością. Chciałaby jak najlepiej, a jej wpływ na wiele spraw jest ograniczony. W świecie konfliktów Wiele kłopotów to kwestia różnicy pokoleń, bo sposoby wychowywania dzieci zmieniają się co jakiś czas. Dlatego bronisz dzisiejszych metod, uważając, że są najlepsze. A więc karmisz na żądanie (nie co trzy godziny) i utulasz smutne maleństwo (zamiast pozwolić mu „się wypłakać”). Problemem bywa też twój sposób wygłaszania poglądów – zdecydowany i nieznoszący sprzeciwu. Nietrudno wtedy o nieprzyjemną wymianę zdań. Jeśli nie czujesz się jeszcze pewnie jako mama, przyczyną konfliktów może być twoje przewrażliwienie. To zrozumiałe, że gdy ktoś podaje w wątpliwość twoje ostatnio zdobyte umiejętności, reagujesz nerwowo i… nieadekwatnie do sytuacji. Agresję nasila zwykle zmęczenie, nieprzespane noce i narastający brak porozumienia. Tymczasem dobre relacje wymagają cierpliwości, której masz za mało. A babcia, która pragnie zagłaskać na śmierć, często tylko dolewa oliwy do ognia. Razem czy osobno Niegdyś wielopokoleniowa rodzina żyła harmonijnie. Każdy spełniał rolę, którą znał od początku. Dziś wspólne mieszkanie wystawia wszystkich na próbę. Mieszkanie osobno, choć blisko siebie, też rodzi frustracje. Pragniesz być niezależna w decyzjach o dziecku, ale nie chcesz utrudniać dziadkom kontaktów z wnukiem. Oczekujesz pomocy mamy czy teściowej w opiece nad malcem, ale chcesz, aby odbywało się to na twoich warunkach. Tylko że tak się nie da. Kiedy odległość jest duża, a babcia rzadko widuje maluszka, radość ze spotkania zdaje się być ponad konfliktami. I tu jednak są pułapki – drobne nieporozumienia zostawione na długo pogarszają klimat, a kontakty z dziadkami słabną. Mieszkanie blisko czy daleko nie jest więc lekiem na problemy. A co nim jest? Rozmowa i dobre chęci To właśnie klucze do sukcesu. Podobnie jak próba zrozumienia drugiej strony. Uwagi babci mogą być podyktowane troską, krytyka zaś – przejawem miłości. Im szybciej zaczniesz pracować nad poprawą waszych stosunków, tym lepiej. Musisz jednak wierzyć w możliwość załagodzenia nieporozumień. Nie powinnaś chować urazy do momentu, gdy narośnie taka ilość pretensji, że wybuchniesz. Ważna jest życzliwa rozmowa, podczas której musisz ustalić granice, jasno określając, czego oczekujesz od dziadków. W tym wszystkim nie zapominaj o swojej pociesze. Właśnie z myślą o niej pierwsza wyciągnij rękę do mamy czy teściowej. Choć może nie uda się powrócić już do przyjaźni, jaka łączyła was wcześniej, zbudujecie inną, dobrą relację. To pozwoli malcowi cieszyć się dziadkami. ZOBACZ TEŻ: 5 zdań, których lepiej nie mówić pracującej mamie

mieszkanie z tesciami a wychowanie dziecka